Recenzja Cacao DecoMorreno "Najwyższa jakość" (wyd. Extra Ciemne)
W skrócie: Książka totalna. Bogata znaczeniowo i uniwersalna w swojej ponadczasowej treści. DecoMorreno wspiął się tutaj na wyżyny swojej pisarskiej formy. Powieść absolutnie dla każdego, kto kocha rozsmakowywać się w nietuzinkowej prozie.
Przystępność, przyswajalność treści i jej najważniejszego przesłania98%
Lekkość, koloryt i styl języka literackiego100%
Wyrazistość głównego bohatera i jego wielowymiarowość99%
Pojemność znaczeniowa wątków przedstawionych w powieści97%
Jakość wydania, szata edytorska i graficzna55%
Zalety
  • Wyrazisty, lekki, łatwo przywajalny styl
  • Interesujący gorzki ironiczny język o ciemnym zabarwieniu
  • Pozytywne przesłanie dające poczucie wewnętrznego szczęścia i spełnienia
Wady
  • Grafik płakał jak projektował okładkę i szatę edytorską
  • Brak dostępnej wersji książki w twardej oprawie
  • Skład i łamanie materiału pozostawia wiele do życzenia
90%Punktacja
Ocena czytelników: (16 Votes)
93%

Cacao DecoMorreno, Najwyższa jakość, wyd. Extra Ciemne, Wadowice 2016

Cacao DecoMorreno - 100RYPrzyznam się, że nie mogłem doczekać się najnowszej książki DecoMorreno. Uwielbiam tego pisarza. Zachwyca mnie jego wyrazisty styl, koloryt języka, którym posługuje się w swoich dziełach. Jego unikalny środkowoamerykański charakter jest wręcz uzależniający. Wie to każdy, kto choć raz w życiu zetknął się ze smakiem jego książek. Świat do jakiego zaprasza swoich czytelników nie da się z niczym innym porównać. Dlatego z radością zabrałem się za pałaszowanie najnowszego utworu, kawałek po kawałku. Prezentuję Wam tutaj moje subiektywne spostrzeżenia z lektury oraz dodaję szczyptę kulinarnej, tfu! wróć… kulturalnej treści. Życzę smacznego! 

Z niecierpliwością graniczącą z obłędem stałem w nocnej kolejce po Najwyższą jakość. Księgarnię otwierali o 6 rano. Tkwiłem tam chyba od godz. 15 poprzedniego dnia. Tak dużo było fanów Cacao czekających na swój upragniony egzemplarz. Tak mało ludzi kupuje jego książki przez Internet, że wydawca (Extra Ciemne) zdecydował się na przedsprzedaż offline. Nie mogłem tego przegapić. Chciałem mieć to dzieło w rękach jako jeden z jego pierwszych polskich czytelników. Udało się!

Mam jeszcze na wstępie, zanim przejdę do właściwej recenzji, osobiste przesłanie do autora:

Cacao, jeśli to czytasz, a wiem, że prędzej czy później tu zajrzysz, to wiedz, że jesteś moim literackim bożyszczem, kocham wszystkie Twoje utwory i chciałem tą recenzją wyrazić Ci swoją wierność, uznanie i bezrefleksyjne oraz beznadziejne uwielbienie.
Literatura lekka & ciemna

Już od samego początku – od zetknięcia się z pierwszym rozdziałem – DecoMorreno zachwyca swoją wysmakowaną umiejętnością przywodzenia na myśl wyrazistych skojarzeń. Jego język jest bardzo charakterystyczny. Czytając masz do czynienia już od pierwszych słów z jego gorzką ironią, ale Cacao dawkuje ją w taki sposób, że masz wrażenie, że jest lekka i strawna jak puszysta mleczna pianka na owocowej tarcie.

Nie można też odmówić DecoMorreno prawa do jego mrocznego stylu. Chyba żadnemu innemu pisarzowi nie da się aż tyle wybaczyć. Jego książki mają ciemny, nieco cierpki charakter, ale przez to swój własny niepowtarzalny klimat. Właściwie to – i nie potrafię odpowiedzieć na pytanie dlaczego – jego proza, mimo że tak ciemna i gorzka, jednocześnie tak bardzo podnosi na duchu. Pewnie to wina endorfin, które uderzają do głowy, gdy zanurzasz się w jego natchnionym majestatycznym słowie.

Coelho może się schować

Jeden z moich ulubionych cytatów z książki to:

Gdy twoje życie jest w rozsypce, weź się w garść, rozjaśnij ciemną myśl, dodaj więcej słodyczy, zalej się gorącem i ciesz się słońcem.

Piękne. Po prostu piękne! I jak tu go nie kochać? Po przeczytaniu książki Cacao uważam, że Paulo Coelho może się schować na werandzie swojej willi gdzieś nad dalekim nieznanym morzem, założyć ciepłe kapcie i odcinać kupony od sprzedaży swoich wcześniejszych książek, bo po wydaniu Najwyższej jakości może nie mieć już dłużej w życiu zajęcia.

Wszyscy jesteśmy z Najwyższej jakości

Główny bohater jest everymenem, jest mną i Tobą jednocześnie, wszyscy jesteśmy częścią powieści wykreowanej przez Cacao. To, co przydarzyło się bohaterowi Najwyższej jakości, może przydarzyć się równie dobrze Tobie. Ta pojemność, niezwykła plastyczność i wielowymiarowość głównego bohatera sprawia, że każdy może się z nim utożsamić. A nie ma niczego ważniejszego w dobrej fabule jak odnaleźć w przedstawianej postaci siebie i polubić ją tak, że chciałoby się z nią mieć do czynienia na co dzień. Myślę, że to jest ten składnik sukcesu, który sprawił, że po DecoMorreno tak chętnie sięga coraz więcej czytelników.

Zapiera dech w piersiach

W sieci pojawiło się mnóstwo recenzji tej wybitnej książki i gdy się je czyta nie można oprzeć się wrażeniu, że jest to dzieło totalne! Zawiera chyba niemal wszystkie archetypy bohaterów z całego świata i wszystkie wątki opowieści razem wzięte. A DecoMorreno podał to z takim kunsztem literackim, że aż zapiera dech w piersiach – wystarczy zachłysnąć się chociażby jednym małym fragmentem, zaledwie szczyptą jego prozy, by zrozumieć co mam na myśli.

Dzieło DecoMorreno jest wybitnie otwarte, zgodnie z koncepcją dzieła otwartego (opera aperta) Umberto Eco. To wręcz książkowy przykład tej koncepcji. Według Umberto Eco wartościowe dzieło artystyczne jest tak wieloznaczne, że każdy czytelnik może odczytać go na swój własny unikalny sposób, zależnie od swoich własnych doświadczeń i zupełnie niezależnie od intencji twórcy.

Możliwości interpretacyjnych jest tak wiele, jak wiele jest ludzi, którzy zetkną się z dziełem. A z omawianym tutaj dziełem każdy powinien się zetknąć, jeśli jeszcze tego nie zrobił… Gorąco zachęcam obcować z Najwyższą jakością w pochmurne, smutne dni, lub gdy mamy w życiu jakiś kryzys. Albo po prostu, gdy chcemy umilić sobie wolny czas lekturą wysmakowanej pozycji, niezależnie czy w naszym życiu dobrze czy źle się dzieje.

63% Polaków będzie go zjadł!

Z ostatnich obserwacji rynku wydawniczego i badań czytelnictwa wynika, że coraz więcej domów ma w swoich zbiorach prozę DecoMorreno. Staje się on u nas w Polsce tak popularny, że listy bestsellerów mogę zacząć już trząść się w posadach, dlatego, że wciąż rosnąca sprzedaż Najwyższej jakości może ustanowić nowe standardy w branży wydawniczej.

Jest zatem szansa, aby 37% wskaźnik czytelnictwa (według badania TNS Polska dla Biblioteki Narodowej za 2015 rok) poszybował w górę i w danych za 2016 rok odwrócił spadkowy trend. Dzięki DecoMorreno i miejmy nadzieję jego kolejnym doskonałym dziełom, życzyłbym sobie tego, aby to 63% Polaków mogło pochwalić się sięgnięciem po co najmniej jedną książkę w ciągu roku, a istnieje duże prawdopodobieństwo, że tą jedną książką będzie właśnie któraś z dorobku DecoMorreno.

Haust za haustem

Po powrocie z księgarni tego pamiętnego ranka, kiedy nareszcie zdobyłem swój upragniony skarb, dumnie trzymając w dłoni moje brązowe złoto, zasiadłem na słonecznym tarasie mieszkania na 8. piętrze z widokiem na Tatry. Delektowałem się każdym łykiem szczęścia zaserwowanym mi przez DecoMorreno. Haust za haustem, spijałem słowa z jego drukowanych ust.

Nie żałuję wydanych pieniędzy na zakup Najwyższej jakości. Autor zachwycił mnie smakiem, z jakim napisał swoje najnowsze dzieło. Miejmy nadzieję, że nigdy już nie zejdzie poniżej tej, wywindowanej przez siebie w górę, najwyższej jakości.

  • Genialne! Jestem na grupie, gdzie zaczął się bum na Cacao, ale nie sądziłam, że osiągnie on takie rozmiary 😀

    • Ja myślę, że to się dopiero zaczyna 🙂 A jak pójdzie w dobrą stronę, to może coś ciekawego i trwałego się z tego zrobić 🙂 A na pewno dla samej marki DecoMorreno, jeśli to dobrze wykorzysta 😉

      • Na fanpage marki widziałam konkurs, czyli dotarło do nich, że na tym bumie mogą coś ugrać 😉

        • Tutaj jest taki potencjał, że z tego można ugrać więcej niż tylko konkurs na fanpage. 🙂 Ciekawy jestem, czy właściciel marki wykorzysta swoją biznesową szansę 😉

  • Kania Frania

    Zastanawiam się, jak to się stało i… Nie znajduję odpowiedzi, która tłumaczyłaby wszystko.
    Czyli kto pije kakao żyje podwójnie? 🙂
    Kania Frania

  • Webska z webuzzeria.com

    Też już przeczytałam ten bestseller i przyznam, że bardzo mi się podobał! Swoją drogą jestem ciekawa czy to wszystko było zaplanowane czy to naprawdę przypadek… Tak czy siak zawsze jest miło, gdy cały internet opanowuje taka śmieszna głupotka – Polakom przyda się więcej luzu 😉

    • Zauważyłem, że są zwolennicy dwóch teorii: jedni twierdzą, że to musiało być zaplanowane, drudzy, że to jest tak dobre, że nie mogło być zaprojektowane. Cóż… Nie wiem czy to teraz jest dla marki ważne 😉 Z chęcią będę obserwował co będzie się dalej działo. No i zgadzam się z Tobą, więcej luzu, szczególnie w komunikacji z klientami. Patrząc po rozmiarach akcji, ludzie właśnie tego oczekują 🙂

      • tak czy inaczej, marka ma niezłą reklamę 🙂

        • Nie tylko reklamę 😉 Ja tu widzę dużo większy kapitał niż tylko reklamowy 😉

  • Widzę, że ktoś tu ma podobne upodobania literackie 😀 Wciągnęłam całą książkę jednym tchem!!!! Niesamowita 🙂

    • Trzeba tylko uważać, żeby się nie zachłysnąć tą literaturą 😀 Należy ją umiejętnie dawkować. 😉

      • To już wiem! Już nieraz się zakrztusiłam 🙁

        • Mam nadzieję, że nie odbiło się to na Twoim zdrowiu 😉 Z książkami trzeba ostrożnie 🙂 Jeśli nie czytałaś jeszcze „Domu z papieru” Carlosa Marii Domingueza, to polecam nadrobić! Choć to fikcja literacka, to swietnie pokazuje, że obsesja na punkcie książek może mieć bardzo poważne konsekwencje. 😉

          • Oo dobrze, że mówisz, przy najbliższej okazji po nią sięgnę, może mi się przydać 😀 No trochę beknęłam za nieumiejętność delektowania się literaturą 🙁

          • Ostrożności następnym razem! 😉

          • Dzięki 😉

  • I to jest tekst idealny! Ja też kocham tę książkę, jest niesamowita.. a ten głęboki czasem nawet mroczny klimat zawsze mnie na nowo zachwyca 😀

    • Najlepsze jest to, że można ją pochłaniać na tyle sposobów, że nigdy się nie znudzi. 🙂 Dzieło idealne!